Wirtualne dni pola Procamu za nami

Wirtualne Dni Pola Procamu odbyły się w Brzóstowni w pow. śremskim na Wielkopolsce.

Dni pola w Brzóstowni prowadzili Dariusz Wyczling, dyr. sprzedaży i agronomii i Bartosz Nowiński, dyr. regionu wielkopolskiego. Pomimo ograczneń związanych z epidemią i tym, że wszystko musiało odbyć się zdalnie, przez internet, rolnicy mogli obejrzeć zarówno odmiany, jak i efekty zabiegów chemicznych.

ZOBACZ FOTOGALERIĘ

– Staraliśmy się te dni pola zrobić dokładnie tak samo, jak dotąd, od 15 lat, gdy odbywały się one na żywo – podkreślił Dariusz Wyczling. – Warto pamiętać, że to, co widzimy na dniu pola, to efekt naszych działań, dobrych lub złych, ale w przeszłości. Przed nami jednak jeszcze zabieg T3 w zbożach oraz większość zabiegów w ziemniaku – przypomniał Wyczling.

Pogoda była częściowo sprzyjająca, bo najpierw przyszła w miarę wilgotna jesień i ciepła zima. Po nich była sucha i zimna wiosna, która mimo wszystko nie narobiła większych szkód. – Od początku marca do końca kwietnia nie mieliśmy żadnego deszczu, dopiero w maju spadło 50mm – podkreślił Wojciech Węglarz, doradca firmy.

Jeśli chodzi o zboża, szczególne miejsce zajęła odmiana pszenicy Findus, która była zeszłorocznym rekordzistą plonowania. By osiągnąć rekordowy cel, agrotechnika również musiała być bezbłędna. Najpierw pamiętać należy o aplikacji środków, które powodują lepsze ukorzenienie roślin już jesienią. Dzięki temu wiosenna susza nie będzie im straszna. Wiosną najważniejszą rolę odegrał tu nawóz na start zawierający szczepy bakterii Bacillus, które wspomagają procesy glebowe, takie jak rozkład resztek pożniwnych z poprzedniego sezonu. Z ochrony najważniejszą sprawą okazało się zwalczanie mszyc, będących wektorami wirusów, czyli tych patogenów, które w ostatnich latach są najbardziej problematyczne. Ochrona przed chwastami jest sprawą oczywistą, natomiast zabieg T3 (na kłos) bywa przez rolników pomijany lub traktowany bez należytej uwagi. A to błąd – mówili doradcy podczas pokazu. – Zarówno pełna ochrona, jak i suplementacja, dokarmianie dolistne są potrzebne. Ich koszty są niewielkie, a efekt ogromny – podkreśla Dariusz Wyczling.

W odniesieniu do rzepaku najważniejszym jesiennym tematem, jest ochrona przed śmietką kapuścianą. Stanowi ona od kilku lat wzrastający problem, a brak ochrony przed nią to proszenie sie o znaczący spadek plonu. Dysponujemy środkiem biologicznym do jej zwalczania, co stoi w zgodzie z zasadami integrowanej ochrony roślin, która daje pierwszeństwo rozwiązaniom biologicznym nad chemicznymi. – Śmietka jest jednym z najgroźniejszych szkodników roślin kapustnych, a więc też rzepaku. Jej trzecie, jesienne pokolenie to największe zagrożenie dla tej uprawy, a niejednokrotnie czwarte, listopadowe pokolenie może pogłębić problem – dodał dr Grzegorz Pruszyński.

Ważną sprawą jest także regulacja pokroju połączona z aplikacją biostymulatora.

– Ważną rolę odgrywają adiuwanty i kondycjonery, ponieważ w przypadku mieszanin zbiornikowych, powszechnych w ochronie rzepaku, pomagają substancjom opryskowym „przykleić się” do roślin i skutecznie działać – powiedział Konrad Herter, doradca.

Skuteczność skracania i działań fungicydowych zaprezentował Grzegorz Malesiński. – Wczesne i odpowiednio dobra dawki wraz z aplikacją boru bardzo dobrze wpłynęły na skorkowacenie i zabliźnienie ran po zimie, a dzięki temu zapobiegły otwarciu wrót do kolejnych patogenów – podkreślił. Pamiętać należy, że wiosną mieliśmy nie tylko przymrozki, ale i mrozy, które odpowiadały za późne uszkodzenia już przezimowanych rzepaków. Łagodna zima nieco uśpiła czujność rolników, którzy uszkodzenia mrozowe odnotowali w marcu i kwietniu. – W ogrodnictwie i sadownictwie działa się prewencyjnie przed przymrozkami, warto o tym pamiętać, jeśli chcemy mieć rekordowe łany – dodał Dariusz Wyczling.

W zbożach i rzepakach większa część walki jest za nami. Inaczej jest w ziemniakach, które dopiero zaczęły wschodzić.

– Patogenem, który będzie nam mocno doskwierać w tym roku, jest stonka. Pojawia się ona już teraz, z dość dużym nasileniem. Druga sprawa to zabezpieczenie przed zarazą ziemniaka. Na szczęście na te problemy posiadamy chemię, więc tylko trzeba pamiętać o wykonaniu zabiegu – powiedział Michał Dąbrowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *