Reklama

Uprawy ozime – z wigorem i bez stresu

Jednym z czynników stresogennych, z jakimi borykają się uprawy ozime, jest niewystarczające nawodnienie już na etapie wschodów czy wczesnego wzrostu. Ale to nie koniec trudności, z którymi muszą sobie radzić. Negatywne skutki stosowania herbicydów, niekorzystne warunki panujące zimą, osłabienie u progu wiosennej wegetacji – wszystkie te czynniki przekładają się na kondycję roślin, a ta warunkuje wielkość i jakość plonu. Rozwiązaniem, które wspomoże oziminy, jest poszerzenie strategii ochrony o efektywną biostymulację.

Obecny sezon pokazuje, że deficyt wodny nie jest już dla rolnictwa jednorazowym, epizodycznym problemem, tylko coraz częściej występującym na znacznych obszarach kraju zjawiskiem, które stanowi realny problem dla plantatorów. Jego skutki odczuwali w ubiegłych latach również rolnicy uprawiający rzepak ozimy czy ozime zboża.

Susza zagraża oziminom

Jak wynika z raportu Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej w Polsce, opracowywanego w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowym Instytucie Badawczym w Puławach, lato 2019 nie sprzyjało krajowym uprawom. W okresie od 21 czerwca do 20 sierpnia tego roku stwierdzono wystąpienie suszy rolniczej na terenie jedenastu województw. Jeżeli tendencja ta będzie utrzymywać się jesienią, podobnie jak w ubiegłych latach, także w tym sezonie oziminy będą miały utrudniony start.

Z wynikami badań agrometeorologicznych pokrywają się obserwacje rolników. Już od kilku lat zauważają oni, że susza, występująca również w okresie jesiennym i wiosennym, stanowi największe zagrożenie właściwie dla wszystkich upraw. Stres wywołany niedostateczną ilością opadów oraz zbyt małą wilgotnością gleby jest dużym wyzwaniem dla roślin ozimych, ponieważ niekorzystnie wpływa na ich rozwój i kondycję przed wejściem w etap spoczynku zimowego. Gdy oprócz stresu hydrologicznego dodatkowo będą występować inne negatywne czynniki – takie jak skutki uboczne stosowania herbicydów lub innych środków ochrony roślin, zbyt niskie temperatury panujące zimą czy brak okrywy śnieżnej – wówczas kondycja, w jakiej oziminy rozpoczną wiosenną wegetację, nie będzie zadowalająca. Osłabione licznymi stresami rośliny będą koncentrowały energię na procesach regeneracyjnych, przez co osiągną mniejszy i gorszy jakościowo plon.

Jak pomóc roślinom?

Biorąc pod uwagę, że okresy suszy to raczej pogłębiająca się tendencja niż pojedyncze epizody, bez wątpienia rolnicy powinni zweryfikować swoje podejście do zabiegów agrotechnicznych, a do standardowej ochrony konwencjonalnymi środkami dołączyć działania mające na celu wspomaganie upraw. Jednym ze sposobów poprawy ich kondycji jest biostymulacja, której zasadność została dowiedziona zarówno jeśli chodzi o aplikację jesienią, jak i wiosną. W trudnych sytuacjach, np. związanych z niedoborem wody, Jacek Waldemar Łuczak z firmy Amagro poleca sięgnięcie po sprawdzone rozwiązanie. Jest nim preparat MEGAFOL, oparty na naturalnych ekstraktach roślinnych, który zawiera aminokwasy, proteiny, betainy, witaminy oraz czynniki wzrostu. Synergiczne działanie tych substancji ma właściwości przeciwstresowe, a jednocześnie pobudza aktywność fotosyntetyczną roślin. Preparat zwiększa również zdolność transportu pobranych substancji aktywnych. – Susza jest jednym z dotkliwszych stresów przeżywanych przez uprawy na terenie całej Polski. Jak najbardziej uzasadnione jest więc stosowanie biostymulatora MEGAFOL w reakcji na stres suszy – mówi ekspert. – MEGAFOL nie jest typowym produktem aminokwasowym, tak jak postrzegają go niektórzy dystrybutorzy i użytkownicy. To środek dedykowany do wspomagania roślin w sytuacjach stresowych. Betainy zawarte w preparacie regulują gospodarkę wodną rośliny i umożliwiają jej równomierny, prawidłowy rozwój w trudnych warunkach. Roślina jako organizm żywy też cierpi z powodu wszelkich niedogodności związanych z klimatem, ze stosowaniem chemii, z przebiegiem pór roku, zasobnością gleby w wodę. MEGAFOL nie jest środkiem, który zapewni odpowiednie nawilgotnienie gleby, natomiast potrafi przedłużyć uprawom okres wytrzymałości na ograniczoną ilość wody w glebie. Czyli przez 10-14 dni będą sobie dużo lepiej radziły niż rośliny na uprawach kontrolnych, bez MEGAFOL-u.

MEGAFOL wspomaga i działa ochronnie

Działanie biostymulatora MEGAFOL jest dwojakie. Kiedy panują normalne dla danej pory roku i określonego etapu wegetacji warunki, preparat pełni funkcję wspomagającą, czyli poprawia aktywność i produktywność roślin. Natomiast gdy występują czynniki stresowe, uaktywnia się jego funkcja regeneracyjna.

W przypadku roślin ozimych, ze względu na ich specyficzne wymagania, zalecane jest stosowanie biostymulacji jesiennej i wiosennej. W trudnych warunkach, jakie coraz częściej zdarzają się jesienią, MEGAFOL nie tylko redukuje stres hydrologiczny, ale także ogranicza negatywny wpływ herbicydów na kiełkujące, a następnie rozwijające się młode rośliny rzepaku czy zbóż, aby dzięki temu miały więcej wigoru. Po zabiegach rzepak ma prawidłowo wykształconą rozetę i szyjkę korzeniową. Jeśli chodzi o zboża, efektem biostymulacji jest wzmocnienie systemu korzeniowego oraz optymalne rozkrzewienie roślin.

MEGAFOL pomaga młodym roślinom lepiej przygotować się do przezimowania, a ponadto przyczynia się do poprawy ich zimotrwałości, zapewniając lepszą odporność na występujące w tym okresie czynniki stresowe, m.in. niewystarczającą okrywę śnieżną lub jej brak czy też suche, mroźne wiatry.

Gdy rozpocznie się wiosenny etap wegetacji, MEGAFOL pomoże zregenerować rośliny po negatywnym wpływie ciężkiej zimy i zbyt niskich temperatur, które ograniczają wzrost upraw. Wiosną, w celu ich pobudzenia po okresie spoczynku, należy odczekać do momentu, kiedy średnia dobowych temperatur wynosi 5-6 oC (w zależności od roku może to nastąpić pod koniec lutego, w połowie marca czy nawet w pierwszych dniach kwietnia). W takich warunkach rośliny będą w stanie wchłonąć i wykorzystać aplikowany preparat.

Kolejny atut biostymulatora MEGAFOL to działanie przeciwstresowe, niwelujące negatywne skutki aplikacji herbicydów powschodowych. Środki te są nakierowane na niszczenie chwastów, ale selektywne wobec upraw chronionych, jednak mogą okresowo zahamować ich wzrost – stanowią zatem czynnik stresogenny, z jakim rośliny muszą sobie poradzić. Ułatwi im to preparat MEGAFOL, który może być stosowany łącznie z herbicydem, by wspomóc regenerację ozimin po zabiegu.

Dołącz biostymulację do strategii ochrony

Monitorowanie stanu plantacji i analizę warunków meteorologicznych należy prowadzić i na jesiennym, i na wiosennym etapie wegetacji. Podejmując decyzję o przeprowadzeniu zabiegu biostymulującego, warto kierować się nie tylko wskazaniami z etykiety, ale też własną wiedzą i intuicją, która wynika z praktyki rolniczej. – Użytkownicy są najlepszymi ekspertami, są na bieżąco z oceną swoich plantacji i wiedzą, jak rośliny, wysiane na ich ziemi w danym okresie, nawożone w określony sposób, powinny się zachowywać – podkreśla doradca z Amagro. – Więc pierwsza obserwacja, która wzbudza zaniepokojenie, to moment, że możemy zastosować MEGAFOL. Kiedy rozwój roślin odbiega od normy, profilaktyka jest połączona z pierwszą interwencją.

Jeśli chodzi o dawkowanie, wynosi ono 2 l/ha przy aplikacjach interwencyjnych po wystąpieniu stresu i 1 l/ha w razie stosowania łącznego z herbicydami, fungicydami lub insektycydami oraz przy nawożeniu dolistnym.

Banner 468 x 60 px