Reklama

A co jeśli będzie susza?

Temat konferencji firmy Limagrain w Dolsku: „Gospodarowanie w warunkach suszy”, dla wielu gości był niemałym zaskoczeniem. Jednak – jak wyjaśnia Leszek Chwalisz – nawet w takim roku jak obecny, należy brać pod uwagę możliwość występowania susz. Zwłaszcza, że nie wiemy jaki przebieg pogody będzie w roku przyszłym.

Wiemy, że statystycznie jeden na 3 lata jest posuszny, więc po dwóch latach mokrych, w przyszłym może być sucho. Ale czy tegoroczna jesień, gdy nadmiar wody uniemożliwia prace polowe, a często nawet zbiory, jest do tej dyskusji najlepszym momentem?

Jeśli popatrzymy na temat suszy ogólnie i w skali całego kraju, to rzeczywiście mieliśmy wystarczająco, a nawet zbyt dużo wody. Jednak jeśli popatrzymy regionalnie, to nawet i w 2017 były lokalne ogniska suszy! My podchodzimy do tematu suszy systemowo i kontynuujemy to, co zaczęliśmy podczas Agroakademii w 2015 roku. Ten moment, w którym jesteśmy teraz, czyli jesień, to najlepsza chwila, żeby z wyprzedzeniem zastanowić się, co możemy zrobić by ustrzec się i zminimalizować skutki suszy w nadchodzącym sezonie.

W momencie siewu nie wiemy przecież, jaki będzie przebieg pogody i czy będziemy mieli do czynienia z suszą czy nie.

Oczywiście, ale jeśli rolnik już dzisiaj decyduje się na wybór odmiany i jej wczesności, to już teraz będzie w jakiś sposób przeciwdziałał skutkom ewentualnej suszy. Na naszej konferencji chcieliśmy pokazać, że nasi hodowcy skupiają całą swoją uwagę na tym, aby wyhodować odmiany jak najbardziej odporne na stres suszy, ale równocześnie trzeba podejść do tematu systemowo, globalnie. To nie jest tak, że wystarczy odmiana, która dobrze sobie radzi w warunkach stresowych. Musimy wziąć pod uwagę także inne czynniki, które w znaczący sposób wpływają na suszę.

Termin siewu, uciekanie z okresami krytycznymi…?

Dokładnie. Dlatego nasi doradcy będą teraz jeździć do rolników i wraz z nimi wykorzystywać aplikację Hydraneo do wspomagania decyzji. Będą wprowadzać do niej różne informacje: jaką glebę rolnik ma w gospodarstwie, lokalizację pola, płodozmian, nawożenie, uprawę i ochronę. Wszystkie te czynniki wpływają na to, czy kukurydza da sobie radę w warunkach stresowych czy nie. Jesteśmy w stanie z użyciem tej aplikacji oszacować ryzyko wystąpienia suszy w dwóch newralgicznych momentach: w okresie kwitnienia i wypełniania ziarna. Aplikacja umożliwia również sprawdzenie różnych wariantów: zmiany terminu siewu, praktyk agronomicznych itp., aby wyznaczyć optymalny termin i wczesność odmiany oraz wskazać inne nasze działania, które mogą zoptymalizować jej szanse powodzenia dla konkretnych warunków, konkretnej miejscowości a nawet konkretnego pola. Bazujemy na danych meteorologicznych z ostatnich 25 lat, a więc mamy dobrze udokumentowane jak często i jak głęboka susza pojawiała się w tym konkretnie miejscu. Ta aplikacja pięknie pokazuje, że w zależności od wczesności odmiany i rodzaju gleby, ta sama susza dla jednych odmian może być groźna, a dla innych – nie. To wszystko zależy od terminu siewu i liczby FAO.

Elementów, które mogą zminimalizować ryzyko suszy jest znacznie więcej, wiele zależy od tego jak i kiedy uprawiamy… Orka wiosenna, wybitnie przesuszająca glebę, chyba już dziś przez mało kogo jest wykonywana, a uprawa uproszczona pozwala dodatkowo zachować wodę.

Jeśli popatrzymy na rok 2011, gdy w całej Polsce były bardzo duże wymarznięcia zbóż ozimych, kukurydza stała się jedyną alternatywą. I jak pamiętamy, warunki były idealne, kukurydza plonowała wysoko i miała bardzo dobrą cenę, więc wielu rolnikom pozwoliła utrzymać rentowność. Jeśli weźmiemy pod uwagę drugą skrajność, rok 2015, gdy mieliśmy bardzo wysokie warunki stresowe, wielu mówiło „kukurydza zawiodła”. A tak naprawdę ona nie zawiodła, lecz było wiele elementów, które sprzyjały suszy. Bo jeśli popatrzymy co jest największym czynnikiem limitującym plonowanie kukurydzy poza wodą, to od razu zauważymy że jest to niskie pH i niskie nawożenie potasem. W naszym kraju wykorzystujemy tylko do 50% potencjału plonotwórczego kukurydzy.

Nie mamy u nas rewelacyjnych warunków do uprawy kukurydzy i do tego jest ona na naszych polach raptem od kilku dekad, co w porównaniu do starych roślin uprawnych, znanych nam od stuleci, oznacza że jesteśmy raczej na początku drogi.

Oczywiście. Ale kukurydza równocześnie ma największy potencjał plonowania ze wszystkich zbóż w naszym klimacie. Jest ponadto łatwa w uprawie: starczy ją posiać, ochronić i zebrać, a jednak często przez przeoczenie popełniamy wiele błędów. Kukurydza sobie dobrze radzi w złych warunkach, ale jeśli jest źle dobrana odmiana i jej wczesność, niskie pH, zbyt wysoka gęstość wysiewu, to te małe czynniki sumują się i powodują, że mamy problem z uzyskaniem zadowalającego plonu.

Rozmawiała Alicja Szczypta.

8°C

Warszawa

Pochmurnie

Wilgotność: 80%

Wiatr: 17.70 km/h

  • 24 Lis 2017 9°C 3°C
  • 25 Lis 2017 8°C 6°C
Banner 468 x 60 px