Sztuczna inteligencja pomoże ziemniakowi?

Mimo że digitalizacja procesów biznesowych i produkcyjnych jest nieuniknionym etapem rozwoju przedsiębiorstwa, a zarazem wymogiem niezbędnym dla przetrwania na konkurencyjnym rynku, Polska wciąż plasuje się na końcu rankingów przedstawiających poziom cyfryzacji unijnych gospodarek. Wg raportu przygotowanego przez McKinsey & Company we współpracy z Forbes, polskie przedsiębiorstwa są średnio o 34 proc. mniej scyfryzowane niż firmy w Europie Zachodniej. Jednym z najmniej zaawansowanych cyfrowo sektorów gospodarki jest przemysł, natomiast obszarem, w którym istnieje zapotrzebowanie na wdrożenie nowoczesnych rozwiązań jest również rolnictwo.

Luka w Indeksie Cyfryzacji pomiędzy Polską a Europą Zachodnią wynosi 45 proc. dla zaawansowanej produkcji przemysłowej, natomiast dla prostej produkcji przemysłowej jest to aż 78%. Niekorzystne wyniki prezentuje również badanie firmy Astor, w którym przeanalizowano poziom automatyzacji polskich zakładów produkcyjnych. Jak się okazało, tylko 15 proc. krajowych fabryk jest w pełni zautomatyzowanych, 76 proc. jest częściowo zautomatyzowanych, a 6 proc. dopiero wprowadza Przemysł 4.0. Co więcej, tylko niewielka część zakładów wykorzystuje systemy IT do operacyjnego zarządzania i sterowania produkcją[2].

Cyfryzacja pomoże wykorzystać potencjał rozwojowy rolnictwa

Przemysł i biznes to nie jedyne gałęzie gospodarki, w których cyfryzacja jest nieunikniona. W maju 2019 r. Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie do wykorzystania nowych technologii w sektorze rolniczym w celu poprawy jego konkurencyjności oraz stabilności.

Na kluczowe znaczenie umiejętności adaptowania najnowszych technologii, cyfryzacji i innowacji wskazuje polska „Strategia zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa 2030”. Według dokumentu, wdrożenie nowoczesnych rozwiązań pomoże wykorzystać potencjał rozwojowy rolnictwa, a także zwiększy szanse pokonania ograniczeń związanych z dużym rozproszeniem podmiotów w branży oraz umożliwi pogodzenie często sprzecznych celów ekonomicznych, środowiskowych i społecznych. Dlatego Microsoft wraz z Polską Federacją Ziemniaka już dziś pracują nad wykorzystaniem inteligentnych systemów w produkcji ziemniaka, dzięki czemu Polska ma szansę zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku europejskim i światowym.

Ciężki los polskiego ziemniaka

Przyjmuje się, że ziemniaki do Polski przywiózł król Jan III Sobieski w drugiej połowie XVII wieku. W późniejszym okresie uprawa została spopularyzowana, a ziemniak stał się jednym z ważniejszych elementów polskiej kuchni i produkcji rolniczej. W XIX w. za sprawą Henryka Dołkowskiego hodowla ziemniaka osiągnęła wysoką odporność na zarazę. Niestety w czasie II wojny światowej, uległa ona zniszczeniu. Pozycję światowego lidera Polska osiągnęła dopiero w czasach PRL-u po tym, jak organizacją upraw zajęły się władze państwowe. Następnie, ze względu na reformę ustrojową lat 90-tych oraz przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, poziom produkcji został zredukowany. Dodatkowo, ze względu na wykrycie zwiększonego poziomu bakteriozy pierścieniowej, eksport polskiego ziemniaka zarówno do krajów wspólnoty, jak i krajów trzecich, został całkowicie wyeliminowany, a ceny spadły średnio o 40%.

Dziś w rankingu największych producentów ziemniaków na świecie Polska zajmuje 8 miejsce. Z szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2019 r. zbiory ziemniaków osiągnęły poziom 6,7 mln ton, a powierzchnia upraw zajmuje 300 tys. ha[3]. Wpływa to na brak perspektyw dla producentów i niższe ceny w stosunku do średniej europejskiej. Dodatkowo, brak rentowności w produkcji ogranicza inwestycje. Niedobory przechowalnicze powodują, że w miesiącach wiosennych i letnich firmy przetwórcze zmuszone są importować ziemniaki z krajów Europy Zachodniej, które taką bazę posiadają. Jak wskazują eksperci, aby przywrócić świetność polskiego ziemniaka, konieczne jest zaangażowanie w proces produkcyjny nowoczesnych technologii.

„Jestem optymistą i wierzę, że skoordynowanie działania państwa, Inspekcji Ochrony Roślin oraz innych jednostek resortu z rolnikami dadzą w perspektywie kilku lat efekt uwolnienia Polski od chorób” – wskazał Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

AI to mniej chemii w żywności i oszczędności finansowe

Nad poprawą jakości i wydajności polskiej produkcji ziemniaków poprzez wykorzystanie nowoczesnych technologii pracuje obecnie Federacja Ziemniaka, organizator Forum Ziemniaka, którego trzecia edycja odbyła się pod hasłem „Ziemniak – nowoczesna żywność w gospodarce 4.0”. Organizacja skupia się na rozwoju polskiej branży ziemniaczanej i wzrostu jej konkurencyjności na rynku krajowym i międzynarodowym.

„Wyraźnie widzimy, że w dzisiejszych czasach niezbędne jest zastosowanie sztucznej inteligencji, Internetu rzeczy czy uczenia maszynowego w rolnictwie. Dlatego rozpoczęliśmy już prace nad projektem systemu predykcji zagrożeń biologicznych dla upraw ziemniaka, gdzie będą zastosowane najnowsze rozwiązania technologiczne” – podkreśla Maciej Witkowski, Sekretarz Generalny Polskiej Federacji Ziemniaka.

Opracowywany system ma przewidywać wystąpienie chwastów, grzybów i pasożytów w okresie inkubacji lub w początkowej fazie rozwoju rośliny nawet na kilku hektarach. Dzięki takiemu rozwiązaniu środki ochrony roślin mogą być używane punktowo, w minimalnej zalecanej dawce, niekoniecznie na całej powierzchni uprawy. Optymalizacja oprysków pozwoli na zmniejszenie ilości stosowanej chemii oraz oszczędności finansowe dla plantatora.

Platforma ma gromadzić dane z wielu źródeł, m.in. z polowych stacji badawczych, prób glebowych, prognoz pogodowych oraz innych komercyjnych i państwowych dostawców danych. Na podstawie zebranych informacji, zaimplementowane w systemie algorytmy określą możliwość wystąpienia zagrożenia na danym obszarze oraz jego rodzaj. Dodatkowo, na podstawie wyniku analizy system doradzi, jaki środek chemiczny powinien zostać podany, zarekomenduje jego dawkę oraz jeśli jest to możliwe, podpowie inne, nieinwazyjne dla środowiska metody walki z zagrożeniem. Natomiast jeśli na podstawie analizy ukształtowania terenu, zróżnicowania gatunkowego i specyfiki ekologicznej flory badany obszar upraw zostanie uznany za podatny na zagrożenia, system poinformuje o dobrych praktykach prewencyjnych. Informacje będą udostępniane za pomocą portalu i dedykowanej aplikacji mobilnej, a w celu upowszechnienia usługi, planowane jest także udostępnienie API dla systemów informatycznych.

Z nowoczesnych upraw prosto na inteligentną półkę

potatos

Polski ziemniak to nie tylko warzywo, ale także wiele produktów pochodzenia ziemniaczanego lub skrobiowego. Najlepszym miejscem na promowanie polskich produktów wydaje się być sklep przyszłości. Inteligentne półki, ekrany i kioski pozwolą lepiej wytłumaczyć polskiemu konsumentowi wartość produktów pochodzenia ziemniaczanego. Możemy tu w nowoczesny sposób eksponować polską żywność i umiejętnie dobierać asortyment do upodobań konsumentów.

Microsoft, red.AS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *