Mniej zabiegów w buraku

Burak cukrowy to roślina wymagająca, bo potrzebuje nie tylko dobrych gleb, ale również intensywnej ochrony. W uprawie tej rośliny czyha kilka zagrożeń i o nich rozmawiamy z Ryszardem Berą z firmy KWS.

Pierwszy patogen w burakach, który przychodzi do głowy, to mątwik. Teoretycznie wystarczy mieć poprawne zmianowanie i mątwika być nie powinno, ale praktyka idzie swoją drogą, więc z mątwikiem bywa problem i trzeba mu przeciwdziałać.

Prawidłowe zmianowanie buraka cukrowego oznacza, że wraca on na pole co 4 lata, a w międzyczasie są minimum 2 zboża. Jeśli jednak w płodozmianie jest również rzepak, który jest żywicielem dla mątwika burakowego, to w suche lata może być problem. Natomiast jeśli burak jest uprawiany co 2-3 rok, to zalecamy odmiany tolerancyjne na mątwika. Pamiętajmy, że mątwik odpowiedzialny jest za 30-60% strat plonu w suche lata.

Jeśli już mamy nieco wadliwy płodozmian i burak wraca zbyt często, to możemy spróbować choćby mątwikobójczych odmian gorczycy. Czy to się sprawdza?

Odmiany mątwikobójcze redukują jego populację, ale nie likwidują jego liczebności do zera. Najlepszym reduktorem mątwika są zboża. Jeśli buraki są na polu częściej niż powinny, co zrozumiałe ze względu na skupianie się tej uprawy blisko cukrowni, to zalecamy odmiany odporne na mątwika. Są to Toleranza, Panorama i Eliska. Są one co prawda nieco droższe, ale eliminujemy problem tego patogena i plonowanie jest normalne, nawet w przypadku uprawy buraka po buraku. Dodać warto, że Panorama jest odmianą zarejestrowaną w 2014, Toleranza – w 2015, a Eliska jest tegoroczną nowością.

W tym roku susza dramatyczna, a buraki na poletkach pokazowych waszej firmy wcale nie wyglądają źle.

Udało nam się, bo przeszły niedawno dwa opady deszczu. Jest to zasługa dobrych gleb z dobrym podglebiem, które trzymają wodę. Nie ma dużych spadków ani podeszwy płużnej, a za to jest dobra struktura gleby, więc woda nawet z gwałtownych opadów przenika do podglebia i jest gromadzona nieco głębiej. Burak z kolei sięga korzeniem na 1,20-1,50m i wówczas z tej wody korzysta.

Woda jest oczywiście konieczna, ale żeby mieć plon buraka, to trzeba go dość intensywnie chronić. Czy ilość zabiegów można zmniejszyć?

Tak, ale to dopiero przyszłość. Tworzymy nową technologię o nazwie Conviso Smart. Posiadamy już wyodrębnione rody, z których hodujemy nowe odmiany buraka. Będą się one cechowały tolerancją na jeden ze środków z grupy sulfonylomoczników, opracowany przez firmę Bayer. Aktualnie jesteśmy na etapie badań rejestracyjnych w Polsce, ale na Litwie, w Szwecji i Wielkiej Brytanii są już takie odmiany zarejestrowane. Być może będziemy mieli pierwszą polską rejestrację w roku 2019.

Zamiast 4 zabiegów będziemy robić 2 i plantacja będzie czysta?

Tak, wystarczą 2 zabiegi. Sprawdziliśmy to. Plantacja pozostaje wolna od chwastów przez cały okres wegetacji, aż do jesieni.

Łatwo się domyśleć, że nasiona będą droższe.

Jeśli policzyć ilość zabiegów standardowych i ich koszt oraz koszt nasion, to w technologii Conviso koszt nasion zrównoważy się z oszczędnościami na zabiegach, ale ilość pracy będzie mniejsza i rolnik będzie miał gwarancję czystego pola. Warto podkreślić, że przy okazji zwalczymy również burakochwasty, które dotąd stanowiły duży problem, bo musieliśmy usuwać je ręcznie.

Rozmawiała Alicja Szczypta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *