Jak odbudować rośliny po nawałnicach?

Duża liczba nawałnic, która w ostatnich kilkunastu dniach często nawiedzała Polskę, nie tylko spowodowała wiele utrudnień na drogach, ale również zniszczyła wiele domów, a także upraw. Branża rolnicza poniosła ogromne straty i to w momencie wzrostu roślin. W jaki sposób można je odbudować przy takich warunkach atmosferycznych? Dużym zainteresowaniem cieszy się wykorzystywanie srebra, które nazywane jest „pierwiastkiem młodości”.

Ostatnie tygodnie są wyjątkowo trudne dla rolników i ich upraw. Pogoda nie rozpieszcza, a kolejne deszcze i nawałnice tylko potęgują problemy. Meteorolodzy nie są w stanie przewidzieć pogody, która jest dość kapryśna. W takich warunkach atmosferycznych trudno jest o dobre uprawy, które zadowolą samych uprawiających, jak i ich klientów. Dlatego warto zastanowić się, jak można pomóc roślinom, by pomimo gwałtownych burz i gradu rosły zdrowo i nie straciły na swojej wartości.

Cząstki zawarte w nawozach mają korzystny wpływ na rozrost roślin, kształtują ich wigor, jak również odporność na czynniki stresu. Gdy warunki atmosferyczne nie są sprzyjające dla roślin, zaburza to ich prawidłowy rozwój. Aby pomóc im przetrwać ten trudny okres, warto zainwestować w wartościowe produkty, które nie tylko wspomogą je w tym trudnym czasie, ale również po. Składniki zawarte w nawozach z cząstkami srebra powodują intensywny wzrost roślin, zwiększają ich odporność na choroby, zmniejszają presję patogenów oraz pozwalają ograniczyć stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Nawóz zapewnia bardzo dobrą kondycję roślin i umożliwia uzyskanie wysokich plonów o bardzo dobrej jakości.

Stosowanie nawozów z nanocząstkami srebra to nowy trend w rolnictwie. Zawierają one składniki występujące w naturalnym środowisku. Stosowane zgodnie z instrukcją pomagają dbać nie tylko o same plony, ale również o otaczającą nas przyrodę. Rolnictwo, tak jak i inne branże, powinno iść z duchem czasu i wykorzystywać wszystko to, co w skuteczny sposób pomoże roślinom – dodaje Marek Różniak z firmy Agrami.

Agrami, red.AS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *