Co przyniesie hodowcom 2022 rok?

Epidemia ptasiej grypy o skali większej niż kiedykolwiek, ASF w całej Polsce, wysokie koszty paszy, nawozów, środków ochrony roślin, spadek rentowności produkcji i trwająca pandemia COVID 19 – rok 2021 nie należał do najlepszych. Jaki będzie kolejny? Jakie szanse, ale i wyzwania czekają na hodowców?

Rynek bydła mlecznego

W 2021 roku producentom mleka towarzyszyły rosnące koszty produkcji mleka związane z drożejącymi nawozami, paszami i środkami ochrony roślin. Cena mleka nie rosła jednak adekwatnie do podwyżek. Średnia cena skupu w pierwszych trzech kwartałach wyniosła 151,07 zł/hl, czyli o 12,6% więcej niż w roku ubiegłym. Łącznie w okresie od stycznia do listopada 2021 r. wyprodukowano 3290 tys. ton mleka, czyli o 2,4% więcej niż w analogicznym okresie 2020 r.

Jakie wyzwania stoją przed hodowcami?

Z pewnością dalszy wzrost kosztów produkcji mleka, nie zawsze rekompensowany wyższą ceną za ten surowiec w skupie, będzie towarzyszył producentom mleka. Wzrost cen surowców paszowych, dalsze zwyżki cen nawozów, droższa energia to niektóre z wielu elementów składających się na końcowy wynik finansowy gospodarstw rolnych. Również wysoki poziom inflacji oraz boom budowlany, wpływający na kilkudziesięcioprocentowy wzrost kosztów spowoduje wyhamowanie zaplanowanych inwestycji.
W tych trudnych czasach jeszcze ważniejsze niż zawsze stają się ekonomika i odpowiednie zarządzanie stadem i gospodarstwem, by jak najefektywniej wyprodukować mleko.

Trzoda chlewna

ASF (124 ogniska), budzące trudności i wątpliwości przepisy prawne dotyczące bioasekuracji, brak rentowności i niskie ceny skupu trzody chlewnej niestety spowodowały, że w 2021 r. zlikwidowano wiele hodowli trzody (od stycznia do listopada – 31,5 tys. stad trzody chlewnej). Pod koniec listopada 2021 r. pogłowie świń w Polsce liczyło 9,9 mln sztuk [4], czyli o 12,1% (o 1,36 mln) mniej niż na początku roku. Tak niskiego pogłowia nie było w Polsce od lat 50-tych.

Wysokie koszty żywienia i środków do produkcji, niskie ceny tucznika i warchlaka, niegwarantujące zwrotu kosztu produkcji to z pewnością najtrudniejsze i zarazem fundamentalne wyzwanie, jakie stoi przed hodowcami trzody chlewnej także w najbliższych miesiącach.

Zakaz używania tlenku cynku w żywieniu

26 czerwca 2022 roku wprowadzony zvostanie zakaz używania leczniczego tlenku cynk (ZnO) w dietach dla zwierząt. Budzi on wiele niepokoju wśród hodowców, zastanawiających się jak radzić sobie z biegunkami, a więc i zdrowotnością prosiąt.

W ostatnich latach widoczne jest coraz większe zaangażowanie przedsiębiorstw w troskę o środowisko. Przykładem jest firma De Heus, która mocno działa w ramach zrównoważonej produkcji, m.in. dbając o dobrostan zwierząt, poprawiając warunki środowiskowe np. poprzez redukcję emisji amoniaku.

Drób

Sektor drobiowy zdominowała epidemia ptasiej grypy, o skali znacznie większej niż poprzednie. W ubiegłym roku zanotowano 403 ogniska choroby, z czego ponad 200 wiosną. Żuromin, określany „sercem polskiego drobiarstwa” był wyłączony z produkcji na prawie 4 miesiące. W konsekwencji ptasiej grypy, produkcja drobiarska w 2021 r. szacowana jest na 3 100 tys. ton i będzie to o 2,7% mniej niż w roku poprzednim. Zdaniem ekspertów IERiGŻ „Rok 2021 może być pierwszym po przystąpieniu do EU, charakteryzującym się rocznym spadkiem tej produkcji”.

Wysokie ceny m.in. zbóż i innych komponentów paszowych także nie sprzyjały producentom drobiowym. W efekcie wzrosły koszty produkcji 1 kg mięsa. Dziś koszt ten przekracza 4 zł, podczas gdy jeszcze rok temu kształtował się na poziomie 2,8-3 zł.
W sektorze mięsa indyczego hodowcy borykają się z brakiem opłacalności produkcji. Średnio do każdego wyprodukowanego kilograma mięsa indyczego hodowcy w ubiegłym roku dokładali ok. 50 gr. Tak długo utrzymujący się kryzys spowodował, że wiele gospodarstw stanęło na skraju bankructwa, a niestety przed wieloma stoi jego widmo.

Według przewidywań ekspertów Komisji Europejskiej w 2022 roku produkcja oraz import drobiu w Unii Europejskiej zwiększą się odpowiednio o 1,1 i 1%.

W sektorze indyczym ważne jest ustabilizowanie wielkości produkcji w czasie.

Trudności jest wiele, warto jednak korzystać z możliwości jakie oferuje rynek. Przykładowo firma De Heus hodowcom, ubojniom i wylęgarniom, z którymi współpracuje zapewnia stabilny rynkowo model kontraktacji, którego efektem jest dużo bardziej stabilna produkcja w każdym kolejnym miesiącu oraz rozłożenie ryzyka produkcyjnego na wszystkich interesariuszy, a nie tylko na hodowcę.

 

 

 

deheus.com, oprac.red.AS

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *