Alert polowy: słodyszek atakuje pąki rzepaku

Na plantacjach rzepaku zaobserwowane zostały już naloty słodyszka, które potrwają przez kolejne 2-3 tygodnie. W obecnej fazie, gdy pąki na roślinach znajdują się w bardzo niewielkiej odległości, nawet pojedyncze owady mogą wyrządzić bardzo duże szkody. Rozwiązaniem jest zastosowanie do zabiegu odpowiedniej mieszaniny substancji aktywnych, które zapewnią skuteczne, kompleksowe zwalczanie tych szkodników.

Na tych polach rzepaku ozimego, gdzie zostały terminowo przeprowadzone pierwsze zabiegi insektycydowe, w drugiej połowie kwietnia nie było widocznych objawów żerowania chowaczy. Nie oznacza to jednak, że nie trzeba już wykonywać zabiegów przeciwko szkodnikom. Kolejny etap stanowi zwalczanie słodyszka rzepakowego, bardzo groźnego na obecnym etapie wegetacji, gdy rzepak strzelił w pęd. Trzeba pamiętać, że zagrożeniem dla upraw jest dorosła postać tych owadów – to właśnie chrząszcze przegryzają pąki, natomiast ich larwy nie wyrządzają szkód.

Gdy 21 kwietnia na poletkach doświadczalnych w Pawłowicach koło Leszna przeprowadzana była lustracja, pączki rzepaku znajdowały się bardzo blisko siebie. Po kontrolnym zerwaniu rośliny wytrząśnięto z niej dwa słodyszki. Oznacza to, że trzeba jak najszybciej wykonać zabieg przeciwko słodyszkom.

Naloty słodyszka rzepakowego mogą potrwać przez najbliższe 2-3 tygodnie. Biorąc pod uwagę zmienne warunki pogodowe tej wiosny i prognozy na nadchodzące dni, należy dostosować zabieg insektycydowy do panującej sytuacji. Rozwiązaniem jest użycie odpowiedniej mieszaniny substancji aktywnych: zawierającego deltametrynę, czyli związek z grupy pyretroidów, oraz zawierający acetamipryd.

Innvigo, oprac.red.AS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *